Spójrz oczami kosmity – recenzja filmu „PK”

O co chodzi?

Aamirs-PK-2014-Total-Box-Office-Collection-Prediction-Review-Budget

Prowokacja? Z pewnością skuteczna.

Wyobraź sobie, że jesteś kosmitą. Lądujesz na jakimś pustkowiu, w zapomnianym zakamarku Ziemi i z ciekawością odkrywasz tę planetę wraz z jej autochtonami. Zakładając, że potrafisz zrozumieć język  Ziemian, popatrz na nich ze świeżej perspektywy… Zadajesz pytania – dostajesz odpowiedź i… bezkrytycznie w nią wierzysz, bo nie znasz kłamstwa. Gdy pytasz, jak wrócić do swojego domu w innej galaktyce – dostajesz odpowiedź, że tylko Bóg Ci może pomóc, więc zaczynasz szukać tego Boga. I przeżywasz przygody nazywając to, co widzisz – tym, co widzisz, bez pokrętnych aluzji. Wyobrażasz sobie taki świat? Bo ja chyba jeszcze nie… Przekomiczny splot wydarzeń i demaskowanie głęboko zakorzenionych w naszej świadomości przekonań ograniczających to tylko jedna z zalet tego filmu. Pokazanie religii jako budującej i wyniszczającej – to kolejna zaleta trzeźwej oceny rzeczywistości, nie tylko w Indiach, ale i na świecie. Absurdy i umowne reguły naszej koegzystencji zawarte np. w kodzie kolorów budzą szereg refleksji. Przykład? Piękną ilustracją jest scena, w której kosmita spotyka smutną kobietę odzianą w biel. Dowiaduje się, że jest ona wdową i kolor ten oznacza jej żałobę. Podbiega więc do śnieżnobiałej panny młodej czekającej przed kościołem i składa jej kondolencje ze względu na śmierć męża. Gdy przegoniony dowiaduje się, że to nie biel, lecz czerń jest kolorem żałoby, spotykając 3 kobiety ubrane na czarno, pyta o ich zmarłych mężów. Najśmieszniejsze, że tuż za nimi idzie ich żywy (!) i wspólny mąż, a one przybrane są w tradycyjny strój odpowiedni dla swojego statusu.  Takich sytuacji w filmie jest multum. Czy to przytyk w kierunku wielożeństwa? Podziałów kulturowych? Słabego dialogu tolerancji? Mnóstwo możliwości i to jest właśnie ciekawe w tym filmie.

Nie taki  łatwy temat

Film wywołął szerego protestów nie tylko w Indiach, ale i na świecie

Film wywołał szerego protestów nie tylko w Indiach, ale i na świecie

Nie dziwię się, czemu film wzbudza wiele kontrowersji. Prawdę mówiąc byłam w szoku oglądając produkcję tak ostro wyśmiewającą jeden z najbardziej drażliwych tematów w Indiach – religię. Bo żadne z wyznań nie zostało oszczędzone w kuriozalnej parodii wydarzeń, a każda jednocześnie została pokazana jako lepsza alternatywa niż oszustwa. Dodatkowo demaskowanie krzywdzy wyrządzanej przez podziały społeczne, narodowościowe, krótkowzroczne myślenie. Cudne przykłady technik manipulacyjnych i zabawne zbijanie zawiłych argumentów prostymi pytaniami. I przede wszystkim przekomiczny główny bohater który z rozbrajającą szczerością daje się ponieść prowokowanym nieświadomie sytuacjom. Nie wspomnę już o wplataniu angielskich zwrotów w język dialogów, co bawiło mnie najbardziej. Kosmita obserwuje i uczy się naszego życia. Niczym dziecko doświadcza i przekłada doświadczenia na inne sytuacje, które niekoniecznie mają zastosowanie w danym kontekście. Odkrywa, jak groteskowo ludzie komplikują sobie życie, tracąc z oczu to, co w nim najważniejsze… Bałam się przesytu układów tanecznych, przewidywalnej fabuły, kiczowatego romansu. Nie znalazłam tego tutaj. Romans nie jest aż tak oczywisty (choć łatwy do przewidzenia), bohaterzy nie są nieskazitelni, układy są bardziej symboliczne i komiczne niż traktowane na serio. Oglądając ten film miałam wrażenie z jednej strony obserwowania bajkowego i egzotycznego świata oddalonego o tysięcy kilometrów, a jednocześnie, trudno było mi nie odnajdywać odniesień do własnego podwórka.

Czy warto?

O braterstwie. O religii. O relacjach. O życiu.

O braterstwie. O religii. O relacjach. O życiu.

Znacie ten typ filmu, który jednocześnie może być traktowany jako „odmóżdżacz” i film oglądany 5 razy ze względu na swoją głębokość przekazu? To jest właśnie to. Intencją autorów podobno było promowanie trzeźwego spojrzenia, miłości i braterstwa. Myślę jednak, że film ten może zdziałać dużo więcej. Piękna satyra, mądre przesłanie, zdemaskowanie naszych ograniczeń, na które przecież mamy wpływ. Tylko o tym czasem zapominamy. Uwaga – jest długi. Uwaga -jest kolorowy. Uwaga – warto.   Agata

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress