Dlaczego to, co działa-nie działa? Instrukcja obsługi Koła Życia plus wgląd

Rozmawiałam z mężem o wczorajszych grach rozwojowych zorganizowanych na sylwestra. Staraliśmy się wybrać takie zabawy, które będą rozwojowe i nietuzinkowe. – Jak dobrze, że wybraliśmy oryginalne ćwiczenia. Ile razy można robić koło życia? – Do skutku – rzucił lekko mój analitycznie myślący mąż.   Taki błysk! Poczułam przeszywający dreszcz spowodowany tą niewinną i przenikliwą uwagą. Pierwszy dzień roku, a mnie już olśniło… O co chodzi? Wytłumaczę najpierw czym jest Koło Życia i czemu działa, a potem dodam jeszcze, dlaczego… nie działa. Koło Życia jest jednym z najpopularniejszych ćwiczeń coachingowych. Najczęściej to narzędzie jest wykorzystywane dwuetapowo – po to,  by przyjrzeć się sobie w aktualnej sytuacji oraz obrazowi, którego byśmy pragnęli, do którego dążymy. Na przykład – jaki teraz jestem, a jaki chcę być w połowie 2015 roku? Umożliwia nam to nabrane dystansu do chwili obecnej i spojrzenie na siebie trochę „z zewnątrz”. Słowem – tworzymy rzut na siebie teraz i siebie takiego, jakim chcemy być. A robimy to w banalnie prosty sposób. Działa dlatego, że czasem za bardzo tkwimy we własnej skórze i nie dostrzegamy pewnych oczywistości, np. trawienia czasu lub angażowania się w mało istotne dla nas sprawy. Jeżeli znasz to narzędzie, przewiń wpis do części drugiej.  

Część pierwsza

DSC09274

krok 1

Na kartce rysujemy koło, a dokładniej okrąg. Dzielimy figurę niczym tort na 6 lub 8 równych części. Części te nazywamy zgodnie z tym, do czego ma posłużyć to koło. Jeżeli jest to Koło Życia – wybieramy takie dziedziny życia, które są dla nas najważniejsze, np. rodzina, relacje, zarobki, hobby, praca, miłość, czas wolny, rozwój osobisty itp. Jeżeli jest to Koło służące spojrzeniu na moje życie zawodowe – wypisuję te rzeczy, które są ważne  w mojej pracy – np. zarobki, kluczowi klienci, sprzedaż, promocja, marketing, zespół, zarządzanie kryzysem, kanały dojścia, plany awaryjne itp.      
DSC09275 - Copy - Copy

krok 2

Zakładając że w pełni zamalowany kawałek oznacza że jesteśmy w 100% zadowoleni z danego obszaru, a pusty oznacza że w ogóle, zaznaczamy następnie aktualny stan zadowolenia. Bierzemy pod uwagę, na ile w tym danym momencie jesteśmy zadowoleni z danego obszaru (dziedziny) życia lub ile naszej uwagi teraz wymaga ten obszar. Powstaje nam najczęściej coś takiego:        
DSC09276 - Copy - Copy

krok 3

I to jest pierwszy etap naszej pracy ze sobą – przyglądamy się, które obszary są zadbane w wystarczającym stopniu, w których chcielibyśmy coś zmienić. Możemy np. chcieć mieć więcej czasu wolnego a mniej widywać się z toksycznymi znajomymi. Jest to idealny moment na zadanie sobie kluczowych pytań o to, jak się czuję w tym momencie patrząc na to Koło.
  • Co mnie zaskoczyło?
  • Który obszar zabiera najwięcej mojej uwagi?
  • Jak mi z tym jest?
  • Z czego jestem najmniej zadowolony?
  • W jaki sposób mogę to zmienić? Czego potrzebuję?
Itp.   Po zadaniu sobie szeregu pytań dotyczących sytuacji obecnej, przechodzimy do drugiej części ćwiczenia i wyrysowujemy dokładnie takie same koło z tymi samymi obszarami zaznaczając, jak chciałbym aby było w moim życiu. To znaczy, że np. mam więcej czasu, a mniej uwagi przeznaczam znajomym, co przekłada się na zmianach w zaznaczonych obszarach.
DSC09280 - Copy - Copy

krok 4a

       
DSC09282

krok 4b

Możemy to robić albo na dwóch różnych kartkach (co polecam, lepiej widać;) ), albo na tej samej (dla weretaranów w bitwach oKołoŻyciowych).        
DSC09284 - Copy - Copy

krok 5

Ćwiczenie polega na porównaniu obu rysunków i sprawdzeniu, na czym mam się skoncentrować w danym momencie, by być bliżej „Ja idealnego”.   Warto zastanowić się wtedy nad konkretnymi działaniami, które pozwolą mi na przybliżenie się do modelu-pomysłu na siebie, który „chcę”. Dodam, że trudno będzie nam zobaczyć jakikolwiek obszar do rozwoju, jeżeli już na początku będziemy ze wszystkiego zadowoleni w 100%. To znaczy, że nie dostrzegamy tego, co może nas jeszcze ubogacić. Starajmy się traktować pierwszy wyrysowany obszar (czerwone pola) jako pewną ilość czasu/uwagi, którą dysponujemy. Przy tworzeniu drugiego koła, by zwiększyć pewien obszar (różowym kolorem na rysunku), musimy odjąć z innego obszaru. Zawsze gdy coś zyskujemy, coś innego tracimy. Gdy zyskujemy nowych znajomych i utrzymujemy z nimi stały kontakt, możemy mieć mniej czasu na rodzinne obiadki. Gdy pojawia się nowy członek rodziny – być może czujemy potrzebę rzadszych spotkań towarzyskich. ZAWSZE gdy coś dostajesz, to tracisz coś innego, choćby było to zawarte w pojęciu tak abstrakcyjnym jak czas.

Część druga

Podczas zabawy sylwestrowej pod hasłem rozwoju, przeprowadziliśmy szereg zabaw i ćwiczeń związanych ze zmianą perspektywy (między innymi ćwiczenie z osobistego modelu biznesowego, o którym napiszę w kolejnym wpisie). Rano, to znaczy bliżej południa;), mój mąż towarzyszył mi dzielnie w snuciu noworocznych refleksji. To znaczy ja się snułam i „myślałam głośno”, a on był obok. I kiedy stwierdzałam z pasją szewską, że „tak wiele narzędzi jest już znanych i wszędzie ich pełno i na niemalże każdym szkoleniu z coachingu jest to Koło Życia”, zapytałam (retorycznie co prawda), ile można? Bo na logikę blondynki – jeżeli coś jest stosowane tyle razy, tak dobrze to znamy, przerobiliśmy setki Kół Życia zawodowego, prywatnego, duchowego, kreatywnego, i jakiegokolwiek innego, to co ja jeszcze mogę w tym nowego zobaczyć? I zobaczyłam, dzięki partnerowi mojego życia. Nie ważne, ile razy robisz Koło Życia, ważne, czy rzeczywiście odnosi to skutek – czy jest naprawdę Twoje. Ja tak miałam kilka lat temu, że robiłam te Koła Życia (co 3 miesiące) i robiłam. I rysowałam i… nawet wychodziły coraz bardziej kuliste. Tylko, że może i były śliczne, kolorowe, wzorzyste – ale nie zawsze skuteczne. Czemu nie?
behavior_pattern-2

schematy myślenia ( fot. internet)

Bo miałam najczęściej narzucane przez trenera lub własne schematy myślenia najważniejsze dziedziny mojego życia. Ciekawe, prawda? Ktoś mówił mi, co jest dla mnie najważniejsze na podstawie tego, że dla innych ludzi jest to ważne. A kto powiedział, że np. czas wolny jest dla mnie wartością? Może ja mam najwięcej czasu wolnego, gdy spędzam go z innymi, zgodnie z badaniami z Pensylwanii*?. Uświadomiłam sobie, że wcale nie potrzebuję zajmowania się niektórymi „standardowymi dziedzinami”, a chcę się realizować w zupełnie nowych, być może abstrakcyjnych dla innych użytkowników Koła.         Nauczka dla mnie jest taka: Najlepsze narzędzie rozwojowe nie zadziała, jak nie będzie Twoje. Albo inaczej-jak nie dostrzeżesz w nim siebie. Jak go nie zaktualizujesz. To tak jak z urządzeniami i narzędziami wskazującymi kierunek. Brak aktualizacji w GPSie może skończyć się randką z „misiaczkami” lub wpakowaniem się w krzaki. Brak aktualizacji swoich narzędzi rozwojowych może cichaczem wtłaczać Cię w schematy myślenia. Możesz dostać najlepsze pytania, najtrafniejsze tabelki rozwoju, najrówniejsze linie życia, a do tego uczestniczyć w najpopularniejszym szkoleniu on-line guru rozwoju osobistego, ale jak nie zobaczysz w prezentowanych metodach siebie – na niewiele Ci się przydadzą. Życzę Wam dostrzegania siebie w narzędziach, z których korzystacie. I sił do aktualizowania osobistych GPSów;).   2hx2jk1  

          * Źródło: “You’ll Feel Less Rushed If You Give Time Away”  autorstwa Cassie Mogilner. Harvard Business Review, Time Business, Sept. 24, 2012

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress