Język sukcesu i język porażki-istotne głupotki

„Spróbuję to na jutro zrobić”, „Zrobię to na 12.00”. Czujesz różnicę? Na co zwrócić uwagę w codziennych rozmowach? Które słowa lepiej o nas świadczą i pozwalają zrobić lepsze wrażenie na odbiorcy?   advocacy-1429210-m Paradoks języka Po środowym szkoleniu stwierdziłam, że jednak kwestia świadomości językowej jest bardzo ważna dla  ludzi myślących poważnie o karierze. Słusznie uczestnicy szkolenia zwrócili uwagę na fakt, iż w zależności od tego, jakim słownictwem się posługujemy, ktoś wyrabia sobie o nas specyficzne zdanie. Możemy być zaetykietowani jako ktoś pewny siebie, elokwentny lub mocno zakompleksiony. Czyli używając danych słów sugerujemy, jakimi osobami jesteśmy. Mało tego. Nadużywając niektórych okresleń, sami podporządkowujemy się i dopasowujemy swoją samoocenę pod język, którym się posługujemy. Kontrowersyjna nieco, gdyż odwrócona zależność – nie język wypływa ze mnie, tylko ja z języka, dała mi sporo do myślenia. Nie zawsze jednak słowa odzwierciedlają nasze rzeczywiste cechy. Możemy być kimś bardzo oczytanym, lecz z przesadnej skromności  nagminnie mówimy „wydaje mi się, że …” lub „prawdopodobnie jest to wątpliwe”.  Dajemy tym samym wyraz braku swojej pewności, nie zawsze jednak zgodnie z prawdą. W  rzeczywistości zaś, używamy „słabych” słów głównie z przyzwyczajenia. Tylko czy nasz rozmówca nie uzna nas za niewartych dalszego kontaktu? Jako jednostki myślące i inteligentne w większości przypadków dążymy do spójności. Gdy widzimy osobę przychodzacą punktualnie, dobrze ubraną, dopowiadamy sobie, że pewnie też jest wykształcona lub ambitna. Gdy ktoś przy nas używa słów wyłącznie w trybie przypuszczającym, dopiszemu mu takie cechy jak niezdecydowanie, chwiljność a nawet lenistwo. I to nawet nie całkiem świadomie!  Mało tego. Ta osoba zacznie zachowywać się zgodnie z naszymi oczekiwnaiami! (patrz efekt Golema) Czego Ty chcesz? Z jakimi ludźmi Ty wolisz przebywać? Mającymi własne zdanie i mówiącymi z przekonaniem? Czy z osobami, które wiecznie się wahają? Nie są pewne? Wyrażają brak zaufania do siebie? Ciągłe posługiwanie się wyrażeniami świadczącymi o braku zdania, niepewności, wątpliwościach (gdy tak naprawdę są one znikome), może być mylnie interpretowane przez rozmówcę, zwłaszcza, gdy nas dobrze jeszcze nie zna. W sytuacji posiadania 2 kontrahentów z taką samą ofertą, wybrałabym tego, który wie, czego chce i jasno to komunikuje, niż tego, któremu się wiecznie „wydaje” lub który „mniema”. Głupotka, a jaka istotna. aaa Co możesz zrobić? Świadomość, które słowa używane nagminnie mogą osłabiać nasz autorytet, a które pomagają go budować pozwoli Ci uważniej pracować nad swoim językiem. Poniżej zamieszczam ściągawkę przed spotkaniem, ważną rozmową i (tak naprawdę) codziennym zmaganiem się z rzeczywistością. Poproś znajomego by zaznaczył te słowa, które często od Ciebie słyszy. Sam słuchaj siebie i zamieniaj nawet w myślach słabe słowa na te silniejsze. Niewiele to kosztuje, a bardzo się opłaci.           Słowa pomagające budować autorytet to np. 
sukces, cel, badania, analizy, wnioski, CHCĘ, ZROBIĘ, skończę to
 do (konkretna data), myślę iż, uważam że, wiem, sądzę, jestem przekonany, 
jestem pewny, konkretnie, stuprocentowo;), twoje, korzyść, dla ciebie, 
pozwoli, sprawi, powoduje (korzyści), priorytet, dokonałem tego,
 sprawdziłem, zapracowałem na...
Słabe Słowa/sformułowania: 
mniemam, chyba, prawdopodobnie, może, być może, mógłbym, 
chciałbym, zrobiłbym (tryb przypuszczający),
 wydaje mi się, problem (jeżeli naużywamy i wszędzie je
 widzymy, samo w sobie to słowo nie jest złe,
 po prostu może hamować;)), ale, moje, ja, spróbuję,
 nie mam czasu, to trudne, MUSZĘ, coś mi się udało, coś mi wyszło
 
Porównaj 2 wypowiedzi na ten sam temat:
Jutro prawdopodbnie spróbuję zrobić coś tylko dla siebie. Chciałbym coś zmienić, ale nie wiem, czy się uda. Wydaje mi się, że to trudne. Może coś wyjdzie. Być może  zrobiłbym kilka ćwiczeń. Na razie nie miałem na to czasu. Wszyscy coś robią to chyba ja też powinienem.
biz cwicz
Jutro od 8 rano zrobię coś tylko dla siebie. Chcę coś zmienić. Wiem, że jak się przyłożę, to to osiągnę. Myślę, że jest to wyzwanie, które ma szansę powodzenia. Zrobię 3 różne ćwiczenia (konkret) na mięśnie brzucha. Do tej pory to nie było dla mnie najważniejsze. Skoro jednak większość moich znajomych regularnie ćwiczy, to ja też zacznę.
Która Ci się bardziej podoba? Która sugeruje, że jak nie poćwiczę, to się nic nie stanie?
Oczywiście to nie jest tak, że gdy w wypowiedzi dwa razy użyjemy słowa „ja” lub „może” to będziemy się jawić jako niepweni siebie egocentrycy. Jeszcze raz podkreślam, że używanie języka jest kwestią indywidualną. Od Ciebie zależy, których słów używasz w kontakcie. Jeżeli chcesz mieć wpływ na to, jak odbierają Cię inni, z większą uwagą przyjrzyj się słowom, których używasz. Być może do tej pory nieświadomie odejmowałeś sobie uroku?    

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress