Co myśli i widzi dinozaur…

No ładnie, zostałam dinozaurem. 1896746_704727086246257_850537331_n Zaproszono mnie na Zjazd Absolwentów Forum Młodych Lewiatan, który miał miejsce w minioną środę. Dzięki Forumowiczom zarówno owe dinozaury (byli członkowie FM) jak i świeżaczki, mogły w zupełnie swobodnej atmosferze wymienić się doświadczeniami i pomysłami na dalszy rozwój organizacji oraz siebie. Impreza rozpoczęła się od krótkich autoprezentacji każdego z nas. W sumie logiczne – lepiej wiedzieć z kim ma się tego wieczoru do czynienia;). W tych krótkich historiach opowiadanych zarówno przez bardziej doświadczonych Forumowiczów (którzy najczęściej dziś mają własne firmy), jak i nieśmiałych szkicach przyszłych sukcesów zawodowych młodziaków, dostrzegłam wspólny mianownik. Chcemy czegoś, co nas rozwinie. Niezależnie od naszego wieku (także mentalnego;)). Albo popróbować nowych rzeczy, albo wybadać teren w dziedzinie, która nas pasjonuje. Widziałam ludzi pełnych energii i potencjału. Widziałam oczy pełne niepohamowanego zainteresowania słowami starszych kolegów… Widziałam drobne zakłopotanie, gdy przyszło młodszym podzielić się swoimi celami i planami…  Uderzający zaś był dla mnie sposób formułowania wypowiedzi. W przypadku starszych absolwentów – ton pewny siebie, skromny choć znający wartość własnych osiągnięć. Język bogaty w wyrażeniazrobię”, „zdobędę”, „posiadam”, „mam”, „jestem tym i tym…”. Będący na początku przygody z Forum Młodych, zazwyczaj mówili o tym, co „może się udać” „chyba warto”, „prawdopodobnie zrobią” lub „być może się stanie”. Dawali tym samym sobie spory margines na niepowodzenie, zachowawczość, brak pewności celu. Plany osób po Forum były nieźle określone, konkretne, zarysowane. W sumie skoro jest się dino, to już bliżej niż dalej;) do kolejnego sukcesu. Plany obecnych członków Forum przypominały raczej wędrówkę wzrokiem po horyzontach możliwości. To tu, to tam, ale nigdzie jeszcze z przekonaniem. Myślę, że to bardzo dobry znak. Fiksowanie się za wcześnie na planach i dążenie do nich bez dozy elastyczności, ciekawości innego, chęci poszerzania horyzontów, może być zgubne. To tak jakbyśmy poszli na spacer i cały czas nie odrywali wzroku od chodnika. Wiele możemy stracić. A czas działania w organizacjach takich jak FM to najlepszy czas, by wyjrzeć zza skorupki bezpieczeństwa, spróbować swoich sił w nowej aktywności, po to właśnie, by za kilka lat spojrzeć na młodzików z satysfakcją: „Tak, ja kiedyś też jeszcze dokładnie nie wiedziałem. Ale to dzięki próbom i eksperymentom teraz nie pracuję. Teraz robię to, co mnie spełnia”.   Choć swoją droga niejeden z nas, dinusiów, chętnie ponownie posmakowałby studenckiego życia;). Przesłanie? To, że nie wiesz, co dokładnie chcesz robić w życiu, to dobry znak. Przynajmniej wiesz, że nie wiesz. A jak nie wiesz, to przynajmniej już wiesz, kto wie. I może Ci pomóc :).  

 1797337_704728132912819_1940308266_n (1)

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress